wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
Lato 2004
Przyszłaś do mnie we śnie, ot tak bez pukania,

otworzyłaś serce co się z bólu słania,

I chodź byłem słaby, mocno niewyspany,

Jeśli nie słyszałem dźwieku pchanej bramy.

Ty wykorzystując skrzętnie sytuację

Wdzięk swój, powab, czar, niezbywalną grację

Hipnotyzująco spojrzałaś w me oczy,

Granica tak cieńka, łatwo ją przekroczyć,

Siadłaś na kolanach, drżac cała z gorąca,

Chwila ta ulotna, miała trwać bez końca,

Ugryzłaś to jabłko, aż sok trysnął w górę,

Pieszcząc go ustami, łagodnie i czule,

Krzyczałaś, ze słodki jest owoc miłości,

Choć gorzki był wymiar szalonej czułości,

Twe nogi jak pętla wiły się po łożu,

Mijalaś latarnię na bezkresnym morzu,

A piersi jak fale brzeg ciała zmywały,

Wsiąkały w mej matni, Z pożadaniem calym,

Szukałaś na mapie skarbu upojenia,

Mdlałem nawet we śnie, krzyczałem z wrażenia,

Nagle ląd zobaczyłaś, żagle rozwinęłaś,

Gałtownie co tchu, wiosłować zaczęłaś,

Legliśmy na plaży jak morskie bursztyny,

W gorącym fragmencie piaskowej pierzyny,

Po chwili, pobiegłaś ku słońcu jak łania

Znów tą samą bramą, tak bez pozegnania....




komentarze [ 12] Chcesz skomentować utwór? Zaloguj lub zarejestruj się


Copyright by miastopisarzy.pl