wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
Kara śmierci za aborcję!
Pomysł na…


Osoby, które regularnie czytają moje teksty, wiedzą, iż ostatnio zrobiłam sobie przerwę w “werbalnym masakrowaniu” zła i bezprawia. Wynikało to nie tylko z lenistwa i naturalnej potrzeby odpoczynku, ale również ze swoistego załamania i utraty wiary w możliwość odniesienia sukcesu. Na szczęście (lub, jak kto woli, niestety) mój chwilowy kryzys już się ulotnił, dlatego postanowiłam napisać nowy artykuł. Parafrazując cytat z pewnej reklamy: “Dzisiaj mam pomysł na… karę śmierci za aborcję!”.


Na przekór sercu, na przekór rozumowi


Jak wynika z ustaleń naukowych, życie człowieka rozpoczyna się już w momencie poczęcia, a więc w chwili wniknięcia plemnika do komórki jajowej (same gamety jeszcze nie są ludźmi). Mały, dwukomórkowy organizm, znajdujący się w łonie matki, nie jest bynajmniej “wrzodem na macicy”, tylko odrębnym organizmem, posiadającym własne DNA (kto się uczył biologii, wie, iż w kwasie deoksyrybonukleinowym są zapisane wszystkie cechy fizyczne i część cech psychicznych człowieka). Niestety, środowiska lewicowe, liberalne i feministyczne otwarcie drwią sobie z prawdy naukowej i głoszą niezgodną z rozumem (oraz sercem!) teorię, według której nienarodzone dziecko… wcale nie jest dzieckiem. Teoria ta jest bardzo niebezpieczna, bowiem wydaje się bezpośrednim nawiązaniem do nazistowskiego poglądu “Żydzi to nie ludzie”. A także dlatego, iż pociąga za sobą liczne, pochwalane przez wiele państw (np. Niemcy, Rosję, Białoruś, Chiny, Kubę, Koreę Północną, Bangladesz) zbrodnie. Każdego roku ginie około 42-53 milionów nienarodzonych dzieci uważanych za “podludzi”…


Nie ma zbrodni bez kary


Metody mordowania dzieci poczętych, zwanego błędnie aborcją (błędnie, ponieważ słowo “aborcja” oznacza poronienie - śmierć naturalną) są dalekie od humanitarnych. Najmłodsze dzieci zabija się środkami farmakologicznymi, starszym wyrywa się główki i kończyny, najstarszym - wysysa mózgi (to NIE żart!). Większość zabiegów jest niezwykle krwawa i drastyczna, a jeśli jakiemuś dziecku udaje się przeżyć wyjęcie z macicy matki, zazwyczaj jest ono zabijane zastrzykiem usypiającym. Okrucieństwo pogania okrucieństwo, prawa człowieka są bezczelnie deptane i podważane… Czy jest coś, co sprawiłoby, że matki bałyby się mordować swoje dzieci? Czy jest coś, co stanowiłoby słuszną i sprawiedliwą karę za tak brutalne zbrodnie? Owszem: kara śmierci.


Na pohybel psubratom i psusiostrom!


Kara śmierci, w odróżnieniu od aborcji, nie jest zbrodnią, lecz egzekucją. Moim zdaniem, powinna być wykonywana poprzez strzał w tył głowy - krótko i zaczepiście. Jestem zwolenniczką szybkiego i mało bolesnego karania przestępców, aczkolwiek zdaję sobie sprawę z faktu, iż najokrutniejsi sprawcy zasługują na okrutny los. Jak wynika z wypowiedzi wielu osób, udzielających się na forach internetowych, w Polsce wprowadzenie kary śmierci za aborcję raczej nie jest możliwe. Warto jednak pamiętać o doniesieniach pro-aborcyjnego stowarzyszenia Amnesty International (podającego się - o ironio! - za organizację praw człowieka), z których wynika, iż w niektórych krajach zdarzają się przypadki surowego karania dzieciobójców. Owe doniesienia wzbudzają we mnie ogromne nadzieje na przyszłość oraz każą mi czekać, aż ta gotycka moda dotrze wreszcie do Europy. Jestem głęboko przekonana, że ręka sprawiedliwości “popieści” kiedyś tutejszych aborterów. Proszę pamiętać, iż w Europie Zachodniej mieszka coraz więcej muzułmanów, a wyznawcy Allacha są radykalnymi przeciwnikami przerywania ciąży.


Zakończenie


Wbrew pozorom, jestem osobą dosyć tolerancyjną. Chociaż sama uważam się za nacjonalistkę, konserwatystkę, ateistkę i tercerystkę, przyjaźnię się z różnymi ludźmi: liberałami, libertarianami, monarchistami, demokratami, katolikami, protestantami, kapitalistami, socjalistami, a nawet komunistami i faszystami. Ale jest jedna rzecz, której nigdy nie zdołam zaakceptować: dzieciobójstwo. Tolerancja ma swoje granice, a mordercy nienarodzonych dzieci wyraźnie je przekraczają.

komentarze [ 0] Chcesz skomentować utwór? Zaloguj lub zarejestruj się


Copyright by miastopisarzy.pl