| Pomóż nam w promocji: |
Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link: <a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a> Dziękujemy! Administracja miasta.
|
|
| Nad uroczyskiem |
Nad uroczyskiem
Nad uroczyskiem stałem ,wraz z księżycem,
Świat posępny nas sępił ,przymróżonym licem.
Niepewnością chwili zniewalał ponury,
Z drzew złamanych kikutach,szczerzył swe pazury.
Zamieszkało tu licho i w ludzkim szkielecie,
Baje i przekleństwa o północy plecie.
Przepoczwarza się często i na pieńku siedzi,
Wyłupiastym okiem wszystkich wokół śledzi.
Dziuple wiekowe ,jak wejścia otchłani,
W bezksiężycowe świeciły oczami.
Zaklęte i milczące,a nocy atrament,
Poraża strachem,a na duszy zamęt.
Nocą się ciągła,bielą powleczona,
Zmora dziwaczna,milcząca w welonach.
Suneła wężem ,a mnie się zdawało,
Że anakonda chce pochłonąć ciało
Strach razi bezruchem,na uwięzi stałem,
W dwa ślepia czerwone wpatrując zadrżałem.
Wiatr potrząsnął zjawą z oczu łuska spadła,
Mgielna węża powłoka w drzewach się rozpadła.
Uroczysko wciąż straszy,bożkowie wiekowi
Rzucają grosz przestrachu,niewinny lub wdowi.
Zaczajeni wśród kniei ,już wiekowi starcy,
Wiedzą, jak przed wiekami,dziś też strachu warci.
Józef Bieniecki
|
|
|
|
|