wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
"Wspomnienia, które iskrzą... jeszcze dziś oczy szklą"
W niedalekiej przeszłości Ona, tutejsza dziewczyna, nastolatka... "prowadziła" proste życie... składało się one ze szkoły, zajec poza lekcyjnych i przebywaniu na świeżym powietrzu w gronie znajomych, spacery, wypady na dwór czyli tzw. zwyczajne życie zwyczajnych nastolatków. Nie miała Ona w sobie żadnej iskry, żadnych ogników, które wprowadzałyby w życie choc trochę zmian, szczęścia, radości... Uśmiechała się do ludzi, nie narzekała na życie... ale wiedziała, że coś w nim brakuje...



----------



Nadeszły wakacje... Ona jako czternastolatka, niedojrzała, niepewna...poznała Jego... 23 lipiec 2004r. czy ta data już zawsze zostanie w jej pamięci ? Do dziś zadaje sobie te pytanie, ocierając łzę splywającą po jej bladym policzku... Myślami znów wraca do tamtych chwil... krótkich, ale jakże cudownych... Zła na samą siebie przypomina sobie felerne pożeganie... On wyjechał na wakacje.. Ona za parę dni również... i to był koniec. Szczęście było przelotne... Zatoczyło kółko, nie wiedząc ile to dla Niej znaczyło.



----------



Koniec wakacji szybko nadszedł... wspomina ze smutkiem. Później szkoła, nowi ludzie, nowe środowisko, nowy sposób bycia... lecz te same twarze przed oczami... Konkretnie jedna... najbliższa, najważniejsza...

Piosenka, miejsce, zapach.. to wszystko sprowadza się do Niego... to wszystko wryło się w Jej pamięc tak głęboko jak tylko można... To wszystko... tak odległe od siebie, a tak bliskie sercu...



---------



Mijały dni, miesiące, pory roku... wszystko wokół się zmieniło tak szybko, że nawet Ona nie mogła nad tym zapanowac... Nie mogła również panowac nad uczuciami, które wciąż tłumiła w sobie, z którymi próbowała walczyc... ale była bezsilna.

Za każdym razem jak Go widywała, nie potrafiła spojrzec na niego, jak na zwykłego znajomego... Ona zawsze widziała w Nim kogoś więcej... kogoś z kim chciałaby spróbowac jeszcze raz... Kogoś, kto wywołuje u niej tzw. "motyle w brzuchu", Kogoś... załamał jej się głos... po raz kolejny nie zapanowała nad emocjami... ukryła twarz w dłoniach mokrych od łez...

Chwila ciszy... Ona z przerażeniem spogląda w nicosc, myśląc o Nim... Chwila już nie ma znaczenia... dla niej jest to wiecznośc ciszy...



----------



Wyciąga swój pamiętnik... czyta głośno:

26 marzec 2005r. :

Na 1 rzut oka wszystko w porządku, a w środku beznadzieja. Nie potrafię o Nim zapomniec. Co On takiego w sobie ma, że wciąż siedzi w mojej głowie ?! Już próbowałam wyrzucic myśli o Nim, ale to nadal do mnie wraca... Ostatnio spotkałam Go. Chciałam Go zobaczyc, ale co teraz ?! Co mi po tym wszystkim ?! "Idź na całośc" - serce podpowiada... Ale we mnie jest lęk...



17 kwiecień 2005r. :

Znów On... Sama nie wiem co mam o tym myślec... Marzę o naszych wspólnych chwilach.



2 sierpień 2005r. :

Sen o Nim... szkoda, że to tylko sen...

Przepraszam. Nie potrafię dotrzymywac słowa. Kurwa ! Pisałam, że już nigdy o Nim nie wspomne, a tu znów to samo. Jestem beznadziejna. Kolejny raz płaczę... Pierdolone życie !



2 luty 2006r. :

Nowy rok... W między czasie spotkałam się z Nim... i nic... tylko tyle. Nie bede już do tego wracac. Raz na zawsze zapomne o Nim.



Zamyka pamiętnik... i powtarza w myślach słowa... "Raz na zawsze zapomnę o Nim"... Tak dawno były wypowiedziane, do dziś zapamiętane, lecz niedotrzymane.



----------



Wyglądając przez okno, przechodząc koło jego domu, dostając sms-y, wciąż jeszcze ma nadzieje, że Go zobaczy, spotka, że to On do niej napisał... Ale już nie cierpi tak jak kiedyś, choc czasem... wraca myślami do tamtych chwil i pozwala swobodnie płynąc łzom...

Wstaje z uśmiechem na twarzy... nikt nie wie czy szczerym... Dziękuje za wysłuchanie i odchodzi... a Jej cień i ciężki oddech zdradza, że nie zapomniała...






komentarze [ 2] Chcesz skomentować utwór? Zaloguj lub zarejestruj się


Copyright by miastopisarzy.pl