wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
Ostry erotyk

Na początku było..... SŁOWO. Spojrzenie, muśnięcie ust, radośc, śmiech. Potem łzy, rozczarowanie, i po raz kolejny NADZIEJA. I wiara w to, że razem można iśc przez świat, i do czegoś dojśc.
Były dni dobre i lepsze, gorsze i złe. A potem się ZDECYDOWALIŚMY. Leżeliśmy na łące, pod nami rozpościerał się dywan wykonany z kwiatów, a nad nami świeciło słońce, śpiewały ptaki, i lekko dmuchał wiatr. Tylko my wiedzieliśmy o swoim istnieniu, o naszym istnieniu nie wiedział NIKT.
Pocałowałeś, odwzajemniłam. Spojrzałeś mi w oczy, i zobaczyłam w nich strach, troskę, i..... PRZYSZŁOŚC. I wtedy poczułam, że Cię NAPRAWDĘ kocham. Nie jakąś tam płytką miłością, ale kocham Cię w najmocniejszym tego słowa znaczeniu. Że nigdy się Tobą nie znudzę. Że nigdy mnie nie zranisz. I wtedy to powiedziałam. Że możesz ze mną zrobic, co tylko chcesz. Nawet mnie zabic. To i tak będzie przyjemnośc zginąc z Twoich rąk. Powiedziałam, że jestem, jaka jestem, ale na pewno TWOJA, jeśli tylko Ty tego chcesz. Zakryłeś mi usta palcem, i pocałowałeś. Namiętnie, jak nigdy dotąd. Czułam, że serce nie może znaleźc sobie miejsca w moim ciele, czułam Twoje serce na moim brzuchu. Biło bardzo szybko. Wsunęłam palce w Twoje miękkie i puszyste włosy, które opadały Ci tak niesfornie i słodko na czoło. W sierpniowym słońcu świeciły się brązowym blaskiem. Byłeś tak wrażliwy i domyślny. Dostosowałeś się do mojego tempa, nie myślałeś tylko o sobie. Twoje krótkie, delikatne pocałunki zostawały w moich włosach, na moich powiekach, szyi, czole, rękach. Odpiąłeś mi bluzkę, ściągnąłeś ją ze mnie, odpiąłeś mi stanik, ściągnąłeś go ze mnie, i zacząłeś całowac moje piersi. Wtedy ja ściągnęłam Ci bluzę. Pięknie pachniałeś. Całowałam Twoje ramiona, szyję, brzuch, odpięłam Ci pasek, i ściągnąłeś spodnie. Odpiąłeś mi pasek, i ściągnęłam spódniczkę. Położyłeś mnie na trawie i kwiatach, a moje kasztanowe włosy rozsypały się wokół mnie i Ciebie. Pieściłeś mnie ustami, przytulałeś, zjeżdżałeś palcami coraz niżej, aż dotarłeś TAM. Ale przy Tobie nie czułam wstydu. Pieściłeś całe moje ciało, ja Twoje, zanim doszliśmy do zbliżenia. Byłam rozpalona i podniecona do granic możliwości. Tylko Ty potrafiłeś mnie do takiego stanu doprowadzic. Nie przewidziałeś chaotycznych ruchów. Wszystko odbywało się zgodnie z rytmem naszych serc. Przyciągnąłeś mnie do siebie, i rozszerzyłeś mi nogi. Pocałowałeś. Gdy we mnie wszedłeś, nie mogłam powstrzymac łez. Przytuliłeś mnie, żebym czuła się bezpieczna. Szeptałeś mi do ucha komplementy, żeby rozładowac sytuację. Byłam bezgranicznie wolna i szczęśliwa. Nie obchodziło mnie to, że krwawię, że jestem obolała. Liczyłeś się tylko Ty. My jako JEDNO. Gdy wszedłeś we mnie po raz pierwszy, połączyłeś nas na wieki.
Zostaliśmy do wieczora. Leżeliśmy i patrzyliśmy się na gwiazdy. Okryłeś mnie swoją bluzą, bo było mi chłodno. Nie mogłam spac z podniecenia przez cztery kolejne noce. To były najpiękniejsze chwile w moim życiu. Te spędzone z Tobą. Nie wypłacę Ci się z nich do końca NASZEGO życia. Tyle Ci zawdzięczam. Gdy myślę o Tobie, czuję, jak mi szybko bije TWOJE serce. Kiedyś myślałam, jak cudownie byłoby umrzec podczas stosunku z ukochaną osobą. To była bzdura. Ja już się na Ciebie doczekac nie mogę.....
komentarze [ 14] Chcesz skomentować utwór? Zaloguj lub zarejestruj się


Copyright by miastopisarzy.pl