| Pomóż nam w promocji: |
Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link: <a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a> Dziękujemy! Administracja miasta.
|
|
| Niema noc |
Niema noc, jak krzyk łabędzia, jak oddech bezsilny, płytki, ślepym strachem stłumiony,
Prowadzi mnie za rękę, ku Tobie popycha, bezwzględna, wyniosła, niepomna na opór.
Nawałnica złudzeń błądząca bezwiednie w serca chorego zaułkach, wieczny omam szalony,
Spojrzeć za siebie, przystanąć, zatrzymać. Tętno tnie sprawnie skronie jak potężny topór.
Pustka wokół, tracę zmysły dla Ciebie, choć z Twej życia linii, na zawsze zostałem skreślony!
Sponiewierany, ze czci odarty, wbrew sobie do Ciebie podążam, wcale nie pojmując, czemu?,
Odrzucam honor, za nic mam rozsądek, nie pomnym na jad szyderców, łzami zaślepiony,
Żebrzę o litość, o Twych oczu przychylne spojrzenie. Zabijasz i chyba nie zaprzeczysz temu?
Gasnę, choć żywy, nie dostrzegam celu, wysiłek daremny, obłędu pełne i strachu starania,
Dokąd uciec, gdzie znajdę od życia wytchnienie, spokój, którego żadna myśl nie zburzy?
Nie mam już przed sobą schronienia, nie mam przed sobą ucieczki, próżne o litość wołania.
O Tobie myśl zła dopadnie mnie wszędzie, noc upiorna za swatkę beznadziejności posłuży.
Czymże jest życie - darem łaski, czy srogą karą za błędy niezawinione, choć jest ich tysiące?
Kto to pojmie? Ból, przekleństwo, ciężar. O cichą śmierć będę lepiej Boga w pokorze prosić?
Życie to bazar, wymienić tu możesz wzloty na upadki, radości przelotne, na łzy piekące?
Ono daje, aby odebrać, tak odebrało Ciebie, rzuciło na kolana, abym musiał nisko czoło nosić.
|
|
|
|
|