wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
Miecz obosieczny
z ust wychodi...
jak naczynie gliniane
będą rozbici!

Masz imię jak byś żył,
a jesteś umarły
niby wewnątrz grób pobielany
na rozpacz.

kto ma uszy niechaj posłyszy
co mówi duch do kościołów

PORANIONY PASTERZ
na ołtarzu
rozpacza jak można przebijać
włucznią żołnierza
codzień to samo
skrwawine serce
NIE WIERZY
bynajmniej sprawia takie wrażenie
jak by nie wierzył
w sens przeistoczenia

Jego poranienie
pozwala dalej ranić.

Choć sam nie wierzy
to innym nie pozwala uwierzyć

APOKALIPTIS
Ani zimny
ani gorący
ani Letni nie jesteś
LAODYCEJO bogactwa na pozór
"kupna" mszy świętej na pokaz
za 50 złotych prowadzącego do
"zbawienia?"
Jesteś bylejaki!

Poraniony - chociaż sam rani.
Ucieczką za mury ZAKONU
kapłaństwa - nie wierzy
w celebrę - celebrans

przeinaczenia wody w wino
i słowa!
przeinaczenie...

...a na tronach dwudziestu czterech starców

SĄD - OSTATECZNY SĄD

poronionego pasterza - który sam rani
sam nie wchodzi i wzbrania wejść tym
którzy by chcieli wejść.

wzbrania, swoją ignorancją
arogancją.
wzbrania, swoim zgorszeniem, którego
się niechybnie dopuszcza.

i po co?

Gdzie ta księga
na siedem pieczęci zapieczętowana?
I kto te pieczęcie złamie,
jak nie Jezus syn człowieczy Chrystus,
Lew z pokolenia Judy - odrośl Dawida,
w którego poraniony pasterz nie wierzy
w sens zmartwychwstania.

On zraniony Jezus
jego następca - poraniony.
i jaki to ma sens.

Skoro ranieni prowadzą poranionych,
któż się ostoi i któż się zbawić może?

u ludzi to nie możliwe, ale u Boga
jest jeszcze bardziej nie możliwe.
On nie kupi miny sprzedanej na pokaz
szczerości, kiedy tak naprawdę
nic poza fałszem - nie sprzedasz.

Uśmiechem - przez pogardę w duszy.
Łzami - przez salwę śmiechu ironicznie.

Nie zakończysz bez pojednania.
Ale nie odgadniesz do samego końca
tej istoty, tego konfliktu
miny nad poważaniem

i nie do po wiedzenia.
komentarze [ 0] Chcesz skomentować utwór? Zaloguj lub zarejestruj się


Copyright by miastopisarzy.pl