wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
Kultura masowa pod postacią "święta zakochanych".
Zaraz, zaraz... Napisałam "święta"? Cóż za absurd!

Czternastego lutego. Walentynki, tak zwane.
Dzień, w którym na ulicach miasta spotykasz niesamowitą ilość zakochanych par, które nad wyraz podkreślają to, iż są razem. I zastanawiasz się skąd oni się wzięli. Nasuwa się wówczas tylko jedna myśl - KOSMOS.
Są wszędzie. Gdziekolwiek się nie obejrzysz... Zauważysz czule obejmujące się pary.
To dzień, w którym tzw. single będą rozpaczać nad swoim nieszczęściem, samotnością i brakiem "swojego kochania", z którym nie spędzą ów "święta". To również dzień, w którym kobiety z większym szczęściem jako prezent dostaną wielkiego misia z serduszkiem, poduszkę w kształcie owego narządu z napisem "I love you", który tak wiele wyraża, albo (w najgorszym wypadku!) umęczonego kwiatka. No, ale cóż. Przecież liczy się gest i to, że pamiętał... Oczywiście! W końcu, to taki wyjątkowy dzień...
Mężczyźni natomiast od swojej drugiej połówki mogą liczyć np. na krawat w zabawne, acz tylko dla kupujących pań wzorki tudzież inną praktyczną rzecz.
Nie, nie spodziewajmy się czegoś ambitniejszego. I może lepiej nie zagłębiajmy się w to dalej, nie wnikajmy w szczegóły...
W tym jakże ważnym dla wszystkich dniu niesamowitą popularnością cieszą się małe sklepiki z upominkami na każdą okazję i kieszeń. Oni to dopiero mają zysk! Tak, tam z pewnością znajdziemy mnóstwo przydatnych prezentów. Na sklepowych wystawach, aż roi się od wszelakich serduszek, misiów, małych prezencików czy karteczek z wyznaniami. Rzecz jasna, wszystko w odcieniach mojej ukochanej czerwieni. Szkoda. Jakby mogło być inaczej... W końcu czerwień, to kolor miłości.
Miłości? Ale...
Czy miłość objawia się właśnie w ten sposób? (Tak, w końcu przechodzimy do sedna sprawy!) Czy okazaniem miłości będzie podarowanie tej drugiej osobie uśmiechniętego misia, który za kilka tygodni cały zakurzona zostanie rzucony w kąt? Czy miłość, to kwiaty, które zwiędną po dwóch dniach i bez jakichkolwiek uczuć, skrupułów zostaną wyrzucone do śmietnika razem z resztkami obiadu, którego nawet pies nie chciał tknąć? Czy Walentynki to dzień prawdziwej Miłości? Po przeczytaniu powyższych słów zdołasz odgadnąć jaka będzie moja odpowiedź?
Walentynki, to komercja. To dzień dla mas. (Bo o tradycji nie ma co tu mówić.) Ludzi mało wybrednych, którzy wydaje mi się, czasem nie mają pojęcia po co to wszystko i dlaczego.
Kicz, tandeta. Wszystko takie urocze i słodkie. Ckliwe. Dlaczego akurat w ten dzień? Bo ktoś pod czternastką napisał w kalendarzu "Dzień zakochanych"? A dlaczego taki dzień nie może być codziennie?
Bez konieczności nazywania go.
Kochajmy się przez rok cały i okazujmy to, kiedy tylko się da, a nie od święta. A jeśli już... to daj cząstkę siebie. Zaoszczędzisz przynajmniej te parę złotych.
Bo gdyby nie było odbiorców, nie byłoby zapotrzebowania...
komentarze [ 0] Chcesz skomentować utwór? Zaloguj lub zarejestruj się


Copyright by miastopisarzy.pl