wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
Spacer
Niedzielny obiad zjedli tylko we dwoje. Był nie tylko smaczny ale i wyjątkowo udany. Po obiedzie wszystko wróciło jednak do "normy". Chodzili obok siebie, jednocześnie będąc
daleko. Złwrogie spojrzenia, niedopowiedziane zdania. Zapadła noc. "Jedźmy nad morze", wypowiedzieli to prawie jednocześnie. Noc, dzika plaża. Szli w ciemności i ciszy coraz bardziej zbliżeni do siebie. Daleko od innych. Stanęli na linii wody i piasku. Nie wiadomo kiedy byli rozebrani do naga. On usiadł na piasku, ona jemu na udach. Wypełnił ją- nie do końca całkowicie. Pośladki i piety zapadały się w piasek. Schowani w ciemności tkwili tak przez kilka chwil nieruchomo. Nagle obydwoje odchylili głowy do tyłu. Jednoczesnie zaczął nasować jej stwardniałe sutki. To było wspaniałe. Gwiazdy. Jeszcze nigdy nie kochali się pod gołym niebem. Chcieli krzyczeć. Nie mogli, przecież chowali się przed innymi. Ich obecność zauważyła tylko jedna bańka z morskiej piany. Nie zdradzi jednak ich tajemnicy nigdy. Pękła rozbita następną falą. Tego co obydwoje w tym czasie myśleli nie odgadły nawet gwiazdy.
komentarze [ 2] Chcesz skomentować utwór? Zaloguj lub zarejestruj się


Copyright by miastopisarzy.pl