| Pomóż nam w promocji: |
Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link: <a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a> Dziękujemy! Administracja miasta.
|
|
| apatia |
Brak sily na oczuwanie, postrzeganie. Brak sil na istnienie.
Oczy wpolprzymkniete, zawieszone w martwym punkcie. Ledwo dostrzegalny oddech.
- Jak dlugo mozna tak trwac? Dni? Miesiace? Kiedy nastapi rozpad, przejscie do innego stanu?
- Kiedys musi zapewne, nic w przyrodzie nie jest niezmienne.
Ten dialog wewnetrzny rodzi sie w zasadzie jakos mimochodem. Mam wrazenie, ze moje neurony nie przewodza juz zadnych impulsow. Jednak musza to robic, skoro o tym mysle.
Moglobym podjac jakas decyzje. Resztka sily wyrwac sie jakos z tego worka. Moglobym wyjsc przez usta albo nos, ale nie chce mi sie zastanawiac, jak to zrobic. Swoja droga po co? Zeby przejsc w zaswiaty, przybrac nowa forme, zaczac uczestniczyc w nowym zyciu, nowym systemie, nowym ja.
Mowili, ze mozna dostapic zaszczytu rozpadu calkowitego, rozplynac sie w niebycie, znihilowac. To by bylo cos, ale czuje, ze nie spelniam kryteriow na opcje Lux, jeszcze dlugo nie.
No nic. Poleze, jak dlugo sie da. W zasadzie wszystko mi jedno.
|
|
|
|
|