wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
Zakazane uczucie ...Rozdz.6
Trzy dni po naszej rozmowie z mamą , pakowałam razem z Zuzią wszystkie rzeczy z naszych pokojów do pudeł. Wóz, który miał zawieść nasze graty do Tomka miał przyjechać za pół godziny , więc bardzo się spieszyłyśmy.

-Spakowałaś już wszystko?-spytałam małej.
-Chyba tak. A nie czekaj jeszcze mój zajączek.-powiedziała Zuzia i chwyciła pluszową maskotkę leżącą na łóżku.- Teraz już wszystko – uśmiechnęła się.
-Ha ha … któregoś dnia zapomnisz głowy .- zaśmiałam się.
-To niemożliwe.
-Niby czemu?
-Bo mam ciebie. A ty pamiętasz o wszystkim i bez głowy byś mnie nie wypuściła ha ha ha ha .
-Tak , masz racje .
-Bardzo się cieszę , że jesteś moją siostrą.-Zuza stanęła na palcach i przytuliła mnie.
-Ja też się cieszę , że cie mam . - łezka zakręciła mi się w oku . Jak na ośmioletnią dziewczynkę to potrafi każde doprowadzić do płaczu.-No to chyba trzeba znieść pudła na dół.
-Tak , chyba tak

Wzięłam dwa pudła z moimi i siostry drobiazgami i zniosłam je , po czym wróciłam po walizki z ciuchami i zanim się obejrzałam wóz stał już pod domem . Mama pomagała pakować wszystko do ciężarówki . Meble zostały w domu , bo przecież Tomasz ma wszystko co potrzebne .
Kiedy wszystko było już gotowe wsiadłyśmy do auta i poprowadziliśmy ciężarówkę pod nasz nowy adres zamieszkania.
Dom znajdował się w przyjaznej dzielnicy. Wszyscy przechodni wydawali się mili. Uśmiechali się do nas i witali się z nami.
Tomek wyszedł by nas powitać . Z daleka wyglądał jak mrówka na tle swojego domu. Jego mieszkanie było duże . Dookoła był ogród , który otaczała mechaniczna, metalowa brama. Za to z tyłu był taras z leżakami i basen z jacuzzi. Było jak w bajce . Nie spodziewałam się , że Tomek mieszka w tak luksusowym domu.

-Cześć-przywitał się Tomek.-Może lepiej ja to wezmę- chwycił za torbę mamy i Zuzi.
-Dziękuje.-powiedziała mama.
-Wiecie co ? Zostanę tu i pomogę w rozładowaniu pudeł.-odparłam.
-Dobrze jeśli chcesz mogę ci pomóc. - mama czekała na moja odpowiedz.
-Nie , nie trzeba. Dziękuje, ale poradzę sobie. Lepiej idź urządzić pokój dla Zuzy. Mała nie może się z pewnością doczekać.-Uśmiechnęłam się do niej.
-No ok , ale jakbyś potrzebowała pomocy to mnie zawołaj. - mama odparła wchodząc do domu.
-Dobrze mamo! - krzyknęłam, po czym sięgnęłam po ciężkie pudło z ciężarówki.
-Ani mi się waż brać tego pudła.-Daniel chwycił mnie za ramię.
-Ach to tylko ty . Przestraszyłeś mnie.
-W takim razie łatwo cie nastraszyć.
-Nie przesadzajmy, po prostu mnie zaskoczyłeś. I niby czemu mam nie brać tego pudła? Poradzę sobie. Może nie wyglądam , ale trochę siły mam.
-Masz racje , nie wyglądasz ha ha .- Daniel zaśmiał się- Chciałem ci tylko pomóc . Nie złość się .
-Nie złoszczę się .
-Twoja mina mówi co innego.
-Taki wyraz twarzy.
-Nie wydaje mi się. Widziałem cię już i nie wmówisz mi , że tak wyglądasz na co dzień.
-Widziałeś mnie tylko raz .
-I ten jeden raz wystarczy....To co ? Mogę wziąć od ciebie te pudło?
-Ha ha tak-Daniel chwycił karton i zaprowadził mnie do domu.

Po otworzeniu głównych drzwi ukazał się nam jasny korytarz. Idąc nim dalej można było zobaczyć piękny duży salon z kominkiem i jadalnie. Kuchnie oddzielała pół ścianka. Wszystko było do siebie dopasowane. Widać, że Tomek miał gust.
Na korytarzu znajdowały się jeszcze schody i ubikacja.
Łazienka na dole była skromna. Nie służyła raczej do kąpieli tylko do umycia rąk czy też wypróżnienia się.
Pod schodami znajdował się schowek.
Na górze znajdowało się pięć pokoi. Każdy z pokoi miał własną toaletę.
Kiedy policzyłam nas wszystkich coś się nie zgadzało. Było nas pięciu , ale mama miała wspólną sypialnie z Tomaszem.

-Daniel, do kogo należy ostatni pokój?-spytałam nie pewnie.
-Do mojego brata.
-Masz brata?-byłam zdziwiona.
- Tak nazywa się Maciek i ma już żonę Dagmarę.
-O ile jest od ciebie starszy ?
-O pięć lat.
-Co ? Ma 22 lata i już jest żonaty?
-Jakoś tak wyszło. Długo ze sobą byli. Z tego co mi mówił to zaczęli ze sobą chodzić w szóstej klasie podstawówki.
-Wow ...to naprawdę długo. To musi być prawdziwa miłość. Też bym tak chciała.
-Ta , to musi być coś ciekawego.
-Ciekawego?-spytałam z zaskoczeniem.
-Tak , ciekawego. No wiesz poznawać tą osobę przez tyle lat. Budzić się co rano obok niej i myśleć , że razem przejdziecie nawet te najtrudniejsze chwile i nic nie stanie w drodze do waszego szczęścia i waszej miłości.
-To było takie....
-Jakie?-spytał się .
-Takie piękne ...romantyczne , wow. Powinieneś pisać wiersze.
-Jak na razie nie mam dla kogo ha ha.
-Nie gadaj na pewno jest dziewczyna , która ci się podoba.
-No jest taka jedna.
-No widzisz . Może spróbuj z nią jakoś zagadać.
- Próbuje , ale myślę , że z jej strony to tylko przyjaźń . -Daniel wyglądał na przybitego.-.....Dobra dosyć już o mnie , może pokaże ci twój pokój ?
-Będę bardzo wdzięczna.-uśmiechnęłam się a on odwzajemnił gest.

Weszliśmy do mojego pokoju. Był duży. Ściany pomalowane były na biało-pomarańczowo. W kącie stało łózko zasłonięte cienką przezroczystą zasłoną. Po przeciwnej stronie stała wielka szafa z gigantycznym lustrem . Była większa ode mnie. Nawet Daniel by do niej wszedł. Miała 210cm wysokości i sięgała do sufitu.
Na środku pokoju leżał biały dywan . A przy oknie stało drewniane biurko.
W pokoju miałam też wieże stereo, półkę z książkami , telewizor i dwa fotele i dużą łazienkę z wanną masującą.
Byłam szczęśliwa. Miałam piękny duży pokój i zaczynałam nową przygodę w swoim życiu. Z nowymi ludźmi , z nowy domem i okolicą. Nie mogłam doczekać się następnego dnia.

-Dziękuję ci , że oprowadziłeś mnie po domu-Powiedziałam do Daniela.
-Nie ma za co. Jestem do usług.-zaśmiał się.-Chcesz zobaczyć pokój Zuzi?
-Z chęcią .- Chwycił mnie za nadgarstek i zaprowadził mnie do pokoju małej.
-Wow...jak tu bajkowo.- odparłam. I faktycznie tak było. Wszędzie było różowo. Różowe ściany , meble, pluszaki,nawet dywan i domek dla lalek był różowy.
-Tak , wszystko jest tu świeżo po remoncie. Pokoje zostały zrobione z myślą o was.
-Nie trzeba było. - uśmiechnęłam się.
-Dla takich dam było warto ha ha .- chwycił mnie za ramię- Chodź pokaże ci swój pokój.
-Dobrze,

Przeszliśmy do pokoju po przeciwnej stronie mojego i Zuzy.
Daniel otworzył drzwi. Pomieszczenie było takiej samej wielkości co moje , ale było zupełnie inne.
Ściany były pomalowane na niebiesko. Na ścianie wisiał telewizor a na przeciwko niego była postawiona kanapa z PlayStation 4.
Tak samo jak u mnie łóżko było postawione w rogu pokoju , ale było większe.
Daniel miał jeszcze w pokoju stół do piłkarzyków i biurko z szafkami.

-No i jak ci się podoba?-spytał.
-Jest po prostu....brak mi słów.
-Tak wiem zapiera dech w piersiach.
-Mało powiedziane ha ha.
- Tak , może zagramy?
-Z miłą chęcią.

Graliśmy razem przez około dwie godziny , potem zeszliśmy wszyscy razem na kolacje . Mama i Tomek pytali się mnie i Zuzi jak nam się podoba mieszkanie i nasze pokoje. Oczywiście odpowiadałyśmy pozytywnie bo nie miałyśmy się do czego przyczepić.
Po kolacji każdy poszedł do swoich pokojów się umyć . Tylko Tomek został w kuchni aby powstawiać naczynia do zmywarki.

Po kąpieli szykowałam się do spania. Raptownie ktoś zapukał do moich drzwi.

-Proszę.-odpowiedziałam rozczesując włosy. Zza drzwi wyłonił się Daniel.
- Hej nie przeszkadzam?
-Nie , możesz wejść.
-Dzięki. Wiesz ja tylko na chwile. Zastanawiałem się czy nie poszła byś ze mną jutro na basen?
-Jasne mogę pójść , o której ?
-O której tylko będziesz chciała. Ha ha a tak serio to o dziesiątej. To co idziesz?
-No nie wiem...-specjalnie trzymałam go w niepewności. Chciałam się z nim podroczyć.
-Co mam zrobić żebyś się zgodziła?
-Masz mnie jakoś przekonać , zaskoczyć może ładnie poprosić.
-Proszę pójdziesz ze mną jutro na pływalnie?
-Zastanowię się .
-Czemu? -spytał się zaskoczony Daniel.
-Bo po pierwsze prosisz jak małe dziecko ha ha a po drugie Zuzia prosi o wiele ładniej.-zaśmiałam się.
-Dobrze w takim razie jutro cie przekonam i zamiast ,, zastanowię się ' powiesz ,,tak'
-Ha ha niech ci będzie , dobranoc.
-Dobranoc ha ha – Daniel zaśmiał się i zamknął za sobą drzwi.

Położyłam się do łóżka i nie mogłam zasnąć , cały czas zastanawiałam się co on jutro wymyśli żebym powiedziała ,,tak' i poszła z nim na basen.


NOTA OD AUTORKI: WAŻNE!


Chciałaby, przeprosić za to , że ostatnio nie dodałam kolejnego rozdziału książki , ale nie dość , że był nie dokończony to jeszcze wybrałam się z rodziną nad morze i nie wzięłam ze sobą laptopa. Dlatego przepraszam teraz wszystkie osoby , które z niecierpliwieniem czekały na kolejny rozdział i pragnę też podziękować wszystkim osobom,które czytają moją książkę.
Chce też dodać , że te 25 osób ( w przybliżeniu ), które czytają moją książkę motywuje mnie do dalszego pisania jej, ale nie wiem czy ona się wam podoba. Dlatego chciałabym prosić was o komentarze, nie jest to przymusowe. Broń Boże nie każe wam ich pisać na siłę , ale po prostu chciałabym wiedzieć czy wam się podoba , czy macie do niej jakieś zastrzeżenia , uwagi itp. Dlatego będę bardzo wdzięczna jeśli taki komentarz się pojawi , bo to po prostu pomoże i zmotywuje mnie do pisania dalszych rozdziałów. Z góry dziękuje. :)











komentarze [ 0] Chcesz skomentować utwór? Zaloguj lub zarejestruj się


Copyright by miastopisarzy.pl