| Pomóż nam w promocji: |
Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link: <a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a> Dziękujemy! Administracja miasta.
|
|
| Powracająca Udręka!! |
Gdyby ktoś chciał wejrzeć do serca mojego,
O, jakaż to wielka łaska, że rzecz to nie ludzi!
Zrazu by dostrzegł, jak vermouth gorzkiego,
Niewypowiedzianego buntu, który litość budzi!
Gdyby ktoś chciał wejrzeć do serca mojego,
O, jakaż to wielka łaska, że człowiek nie zdoła!
Z pewnością by ujrzał strzępy marzenia sennego,
Jakże zuchwałej skargi, która o pomstę woła.
Gdyby, wciąż gdyby, w zatroskaniu mnie spytasz,
Czyżby ciebie Hydry zwątpień trucizna dopadła?
Proszę - rozejrzyj się dookoła a radość powitasz,
Wnet zniknie w blasku nadziei, zgryzota zajadła.
Zamilcz! Boś, przecież nie sędzią w mej sprawie!
Mieczem oskarżeń, na oślep rozrywasz me rany,
Nie z chciwości, próżności, czy śmierci obawie,
Tylko upadku mego stanem jestem zdruzgotany.
Knota tlącego nie zagaś, w gniewu swym porywie,
Przeszłości zmora w końcu i tak mnie pochwyci.
I choć co rusz ujść pragnę w otuchy przypływie,
Wciąż ciągnie mnie na dno tryumfem się szczyci.
Czyżbym tak upaść musiał, aby wspiąć się w górę?
Z pewnością nigdy odpowiedź nie będzie mi znana.
Zanim Jeźdźców Apokalipsy dostrzegę wichurę,
Rzewne prośby o łaskę wznoszę wciąż do Pana!
Zamilknę! Skarga na wargach zastyga bez ducha,
Próżno gniewne pochodnie na oślep miotam dookoła!
Pewnie ułudą byłoby wierzyć, że ktoś jeszcze słucha,
A skoroby chciał słuchać na Boga, jakoż pojąć zdoła?
|
|
|
|
|