wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
My Confession
Natarcie.
Piekno, gwiezdzista ziemia, spowita ciemoscia nasycona przeplatana zorza, nadal swiat a jednak poza europa, cywilizacja a jednak poza zyciem.
Zaczyna sie dzien, poranek, jeszcze wczoraj byl dniem, ale teraz jakze wspomnieniem napisany, teraz nic tylko ciemnosc, wczoraj jak ku jakiemus dziwnemu zludzeniu przywitani gwiezdzistym wydaniem ziemi, niebem przeplatanym zorza, teraz tylko ta sama, zastana szarosc, ten niezdefiniowany swiat, czern i biel zdaja sie wspolgrac ze soba w naszym absurdalnym swiecie, a mimo to nie istnieja nigdzie, bynajmniej nie na tyle by tworzyc moje perturbacje, a moze i nawet w porywie pasji szalenstwa tworzyc Nas.
Codziennosc ta upragniona, nawet cynicznie nie zostala obdarzona trwoga, lapczywy kes powietrza, wypowiedziane tak, lapczywy chaust powietrza i oto narodzony na nowo, czy jednak nie?, skoro samotny to zdawac by sie moglo smiertelnikowi, iz nowy stan, superpozycja swiata tego?, wszystko “moze sie zdarzyc”, trywialnosci nie ma konca, bije w kolo niczym serce w piers.
Trywialnosc, nie odrzucona, kwitnie niczym zycie dla zycia, w przerazliwym spokoju posrod chaosu cyklu zwyczajnie codziennego, obumiera trawiona i wyrzucona niczym odpad, powietrze?, czy odpad harmonizujacego sie spoleczenstwa, alez to absurd, raczej to On nie ja, trywialnosc pastwiaca sie na tym samym powietrzu co On, ale odrzucona przez wybujala pseudo banalnosc, uksztaltowana w watlym nurcie martwej rzeki Miasto.
To nie zycie po zyciu, jeszcze nie teraz, slowa “nie chce mi sie zyc” nie wystarczajace zdaja sie byc, wobec nieokielznanej mocy jaka znow “zdaje sie” dysponuje owe jakze marne, ale zycie, trywialnosc, ktorej nie sposob odkryc i pokonac.

My Confession - Iceland







ps:, przepraszam za brak polskich znakow ale nie chce klaw przestawiac gdyz pracuje na ang :)
komentarze [ 0] Chcesz skomentować utwór? Zaloguj lub zarejestruj się


Copyright by miastopisarzy.pl