wiersze   zarejestruj swój dom wiersze
wiersze opowiadania

wiersze, opowiadania, wierszyki

LOGOWANIE:
nie pamiętam hasła
menu podręczne:
Pomóż nam w promocji:

Jeśli podoba Ci się ten serwis, lubisz czytać i pisać wiersze i opowiadania oraz jeśli prowadzisz stronę lub bloga - pomóż nam w promocji! Wystarczy, że zamieścisz poniższy link:

<a href="http://www.miastopisarzy.pl" target="_blank">wiersze </a>

Dziękujemy! Administracja miasta.

wyszukiwarka:
polecamy serwisy:
Francuskie maki

Jest wczesny wiosenny wieczór. Na niebie widnieje bijąca światłem, liczna armia gwiazd. Wokół nas prześliczna łąka pełna maków, nad którą wiją się tysiące owadów
– jakże odrażających – jednak nic nie jest w stanie zepsuć nam tego wspaniałego wiosennego wieczoru, nawet odrażające robaki. Idziemy wolnym krokiem wzdłuż polnej piaszczystej ścieżki, słychać tylko nasze nierówne oddechy. Przed nami mały staw, z którego bije niczym morska bryza zapach świeżej wody i młodych trzcin, wyrastających na dorodne żywopłoty dzielące wodę od lądu. Nic, tylko cisza. Czy można sobie wyobrazić coś piękniejszego? Młodzi ludzie na łonie natury onieśmieleni jej pięknem i dziewiczą harmonią, sami pragnący brać z niej przykład i utożsamiać się z nią. Tymczasem młodzieniec schyla się ku ziemi
i zrywa najpiękniejszy z maków. Co robi? Z dyskretnym błyskiem w oku wręcza go towarzyszce, ta odwzajemniając błysk w akcie wdzięczności nawet się uśmiechnie. Taka błahostka, a ile radości i ciepła płynie im we krwi. Ruszają w stronę domu, nie odrywając
od siebie bijących blaskiem wzroków, zarazem nie podejmując żadnych pochopnych decyzji. Żegnają się pod drzewem, przyjacielski uścisk dłoni, nieśmiałe spojrzenia, delikatny pocałunek w zarumieniony policzek. Rozstają się, jednak tylko na chwile. Nastanie nowy dzień i znów wyruszą napawać się darmowym pokazem zachodzącego słońca nad stawem. Ale kiedy to było? Czy nie jest to czasami historia XVIII-wiecznych kochanków zamieszkujących przedmieścia Francji?
Dziś rzadko słyszymy takie opowieści o naszych rówieśnikach. Częściej spotykamy je
w lekturach szkolnych oraz literaturze typowo romantycznej. Zatem co przyczyniło się do wygasania sentymentalizmu wśród ludzi? O ile życie byłoby piękniejsze, bez obaw wyznając sobie szczere odczucia i emocje. Zamiast dusząc je w sobie i spisując na papier, gdzie nie rzadko uważać nas mogą za zdziwaczałych fanatyków, nie potrafiących żyć z prądem czasu.
Aktualnie spotkać nas może jedynie skomercjalizowany Dzień św. Walentego, który nie jednego delikwenta odrzuca swym przesłodzonym charakterem, przyprawiając o mdłości. Tymczasem cała hołota poddaje się wpływom mediów i odrażająco przestrzega każdej zasady obowiązującej w tym dniu. Aczkolwiek są jeszcze tacy, co nie zważają na innych i potrafią oddać się w ręce natury, nie szukając oparcia i podpowiedzi w powszechnie panujących stereotypach, szczególnie objawiających się w postaci pieniędzy. Co to za związek, w którym rozmowa klei się po drugim piwie? Co to za małżeństwo, w którym nie ma czasu na uczucia, a kariera bierze górę?
Nie istnieje człowiek bez serca. Każdy je posiada, tylko nie każdy potrafi je otworzyć. Na szczęście nie istnieje dyktatura dotycząca miłości i nikt nie jest w stanie nam narzucić zachowań, których powinniśmy się trzymać. Każdy kocha jak umie, a my możemy się tylko
z tym zgadzać lub dyskretnie komentować. Czasy mamy takie, a nie inne, dlatego czasem warto „rzucić się na głębsze wody” i nie zwracać uwagi na otaczającą nas znieczulicę.

komentarze [ 0] Chcesz skomentować utwór? Zaloguj lub zarejestruj się


Copyright by miastopisarzy.pl